Witaj w strefie użytkownika

Wygoda

Logowanie pozwala i tutaj zalety zalożenia konta

Facebook i Twitter

Masz konto na facebooku lub twitterze? Nie musisz zakladać osobnego konta w naszym serwisie, możesz logować się poprzez te portale

Wygraj nagrody

Tutaj coś na temat systemu punktowego Link do punktów

 

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Zapomniałeś hasła?
Niewabem zobaczysz video

Plastelinowe Dziady we Wrocławiu

Nie byli sami. Od początku towarzyszyły im – jak to Monika określiła ... Dziady. Wąsaci goście niewielkich rozmiarów o niedostrzegalnej barwie wzroku zasłoniętego opuszczonymi na nos czerwonymi czapeczkami.

... I nie ma z tym nic wspólnego Adam Mickiewicz, choć i tu „dostrzec" mogą jedynie ci, co wrażliwość czujną mają na „pukanie kołatka". ...Statystyki mówią, że już niemal każdy wrocławianin oraz przyjezdny w stopniu wprost proporcjonalnym do czasu pobytu w naszym mieście odczuwa specyficzną pulsację tkanki Wrocławia. A wszystko za sprawą krasnali...

Jeden dzień na rowerze. Tyle czasu miała Monika Kuczyniecka, żeby poznać i sfilmować Wrocław. Razem z Arkiem Nowakowskim z kamerą przemierzyli rynek, wpadli na grill na Wyspie Słodowej, pobujali się na francuskiej karuzeli w parku przy Teatrze Lalek (przy okazji zgarnęli burę, że w parku na rowerach...uh), przeturlali po paru sławetnych mostach i dotoczyli pod kino Helios. Nie byli sami. Od początku towarzyszyły im – jak to Monika określiła ... Dziady. Wąsaci goście niewielkich rozmiarów o niedostrzegalnej barwie wzroku zasłoniętego opuszczonymi na nos czerwonymi czapeczkami.

Trudno dziś debatować, kto we Wrocławiu dostrzegł ich po raz pierwszy. Ponoć Zakład Archeologii Epoki Brązu i Epoki Żelaza Uniwersytetu Wrocławskiego scedował już swoje badania na kolegów z Zakładu Epoki Kamienia. Łatwiejsze zadanie ikonograficzne mają historycy sztuki współczesnej, bo w pamięci i obiegu funkcjonują krasnoludy drapieżnika sztuk Władysława Zaporowskiego, alternatywne pomarańczowe krasnoludki Waldemara Majora Frydrycha i Wiesława Cupały, grubas pamiątkowy przy zegarze na ul. Świdnickiej i chmara skrzatów oblepiających w mieście co się da, a „twarz im dał" Tomasz Moczek. Rzetelność każe wspomnieć o krasnoludkach gadżeciażach, których wizerunek można nabyć drogą kupna wraz z koszulką czy kubkiem pamiątkowym z Wrocławia. No i Dziady Kuczynieckiej, czyli filmowe gwiazdy z plasteliny.

Gwiazdy, gwiazdy, bo to bohaterowie spotu, tymczasem reklamującego konkurs „Kręci Cię Wrocław? Kręć Wrocław!", ale już wkrótce czeka ich kariera międzynarodowa. To tu to tam, wszędzie, gdzie się da, jak z zadowoleniem mówi dyrektor Biura Promocji Miasta Paweł Romaszkan spot będzie miasto promował. I pięknie, bo to realizacja dająca ciepłe, zachęcające wyobrażenie o Wrocławiu i tego sobie chyba wszyscy życzymy, to znaczy wypowiadam się tu jako podmiot zbiorowy z nadzieją, że nikt nie chce, aby ktokolwiek odniósł wrażenie lub co gorsza doświadczył, iż Wrocław to miasto mentalnego chłodu i na dodatek zniechęcające.

W spocie zagrały Małe Instrumenty, świetnie dźwiękami oddając charakter bohaterów realizacji. Ci, którzy byli na premierze spotu mieli szansę zorientować się, jakie jest faktyczne źródło poszczególnych brzmień i efektów, co szczegółowo prezentował lider grupy Paweł Romańczuk. Co więcej, można było również zobaczyć przegląd wcześniejszych realizacji Moniki Kuczynieckiej (między innymi teledysk Bang Bang zrealizowany dla VooVoo, wyróżniony na 1.edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmów Jednominutowych film pt. Tadzik kładzie panele, wyróżniony na Festiwalu Filmów Komediowych i Niezależnych w Jeleniej Górze i nagrodzony na 5. Europejskim Festiwalu Młodego Kina w Warszawie film pt. Tramwaj). Wielce to pracochłonne realizacje – animacje poklatkowe plastelinowych postaci, wymagające przede wszystkim dzieckiem podszytej wyobraźni, precyzji i cierpliwości.

Spot dla Wrocławia, a tymczasem konkursu „Kręci Cię Wrocław? Kręć Wrocław!" sam w sobie jest sukcesem i Monika Kuczyniecka w tegorocznym konkursie udziału brać nie będzie. Choć być może dzięki jej realizacyjnej technologii od bieżącego roku (a konkurs pierwszą edycję miał w 2008) można proponować prace wykonane w różnorodnych technikach, również animacje, co więcej, kręcone sprzętem wszelakim, w zależności od inwencji i możliwości. Krótko mówiąc chodzi o to, żeby łamiąc pocztówkową konwencję subiektywnie – pozytywnie pokazać Wrocław, (taki, który nas „kręci"). Prace (30 – 60 sek.) można składać w Biurze Promocji Miasta do 14 października 2011 roku, a rozstrzygnięcie konkursu odbędzie się w listopadzie podczas uroczystej Gali Finałowej. Wszelkie informacje oraz regulamin konkursu dostępne są na stronie http://krecwroclaw.pl. Tam też można zobaczyć już Dziady, czy raczej Dziadów Moniki Kuczynieckiej, która dopuszcza możliwość publicznej debaty nad nadaniem indywidualnych imion bohaterom jej spotu.

Ewelina Pawlus
LIBERTY PICTURES
Przejdź do: Strony głównej
Komentarze Dodaj komentarz
Brak komentarzy dla tego artykułu
Dodaj komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.