Witaj w strefie użytkownika

Wygoda

Logowanie pozwala i tutaj zalety zalożenia konta

Facebook i Twitter

Masz konto na facebooku lub twitterze? Nie musisz zakladać osobnego konta w naszym serwisie, możesz logować się poprzez te portale

Wygraj nagrody

Tutaj coś na temat systemu punktowego Link do punktów

 

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Zapomniałeś hasła?

Mała, wielka Yulka fotowrażliwa

Mała, wielka Yulka fotowrażliwa
fot. Magdalena Kozłowska
W zdjęciach Yulki jest niezwykły ładunek emocjonalny. I nie są to emocje pozytywne, prace są smutne, niepokojące, ale też właśnie przez to poruszają.

We wrocławskiej galerii Czarny Neseser, ukrytej w Galerii Design BWA Wrocław podczas wernisażu wystawy ciężko było mi odnaleźć Yulkę Wilam, autorkę zdjęć. Kręciła się pomiędzy ludźmi z niewinnym uśmiechem na twarzy. Malutka, zwyczajnie ubrana, raczej nie wyróżniająca się z tłumu. Mocno kontrastuje z siłą swoich zdjęć. Bo jej ekspozycja w Czarnym Neseserze robi naprawdę mocne wrażenie.

- Czarny Neseser ma to do siebie, że jest to bardziej wrażenie, a nie historia opowiedziana od początku do końca. Wchodzisz, i coś cię uderza – mówi Yulka i ma rację. Czarny Neseser to inicjatywa artystyczna w ramach Galerii BWA. Na 4 metrach kawadratowych pokrytych pokrytych czarną, matową farbą wystawiane są prace młodych twórców, najczęściej mało znanych szerszej publiczności, za to ogromnym potencjale artystycznym. Najlepszym przykładem jest właśnie ekspozycja Yulki.

- Fotografia jest bardzo realistyczna – kontynuuje Yulka – można powiedzieć, że przedstawia to, co faktycznie jest. Kiedy patrzy się na zdjęcie zrobione jakiś czas temu, to nagle przeszłe sytuacje mogą nabierać całkiem innych sensów. Konfrontowanie tego, co zostało zapisane na kliszy z tym, co ja pamiętam, jest ogromnie ciekawe, bo czasami ja mam w głowie coś kompletnie innego, a zdjęcie pokazuje, że halo, to przecież nie było tak...

Yulka urodziła się w 1994 roku, ma zaledwie 17 lat, a jest już stypendystką Akademii Fotografii w Krakowie i laureatką Poland Photo Fashion. Jej wystawa pt. „Zapomniałam, gdzie to było" otwierała tegoroczną edycje krakowskiego Miesiąca Fotografii. Publikuje w takich magazynach jak „Sweet & Sound", „K MAG", „Ozon". Brała udział w Young Fashion Photographers NOW, Other Space i Summershow HOST Gallery w Londynie.

- Fotografii uczyłam się sama – przyznaje Yulka - z resztą dalej utrzymuję, że nie jestem fotografem, ale używam zdjęć jako środka przekazu. Nie szukam idealnego zdjęcia, bardziej zależy mi na tym, co te prace mówią zestawione ze sobą. Wszystko to, co robię to takie sygnały wysłane w kosmos. I jeżeli odbieram jakieś odpowiedzi, jest to dla mnie bardzo cenne – uśmiecha się Yulka - szukam w sobie czułych miejsc, powstają jakieś komunikaty, które może w ten sam sposób trafią we wrażliwość ludzi, którzy nasłuchują i wysyłają swoje.

Na wystawie pokazany został niewielki skrawek twórczosci artystki. Więcej prac znaleźć można na blogu Yulki (http://yulkawilam.tumblr.com), są to zarówno zdjęcia, grafiki, jak i prace w technikach mieszanych.

- Nie rysuję w głowie projektu jednego zdjęcia, – kontynuuje Yulka -  raczej formułuję hasła, pytania, które kształtują potem sposób, w jaki odbieram to, co widzę.

Dlatego właśnie w pracach Yulki nie ma spójnej tematyki. Są dzieci, podróże, nie do końca zdefiniowane obiekty. Jej prace stanową swego rodzaju przewodnik po świecie artystki. Można odnieść wrażenie, że ogląda się jej pamiętnik, tylko w bardzo wybiórczej i nie do końca oczywistej formie.

- Te zdjęcia są o mnie – Yulka na chwilę się zadumała - przez to jest w nich dużo tego, co mnie otacza, ale z drugiej strony właśnie to, czego nie znam. Z jednej strony są miejsca dla mnie nowe, które badam, z drugiej strony ludzie, którzy są mi bliscy, ale im też chcę wejść coraz głębiej pod skórę.

Wystawę Yulki oglądać można było w Czarnym Neseserze, w Galerii Design BWA Wrocław, do 9. lipca 2011.

- Jakie zatem są plany na przyszłość? – pytam.

- Pracuję nad książką – odpowiada - ale badam też dostępne środki przekazu, aby jak najlepiej poznać język, którym mogę się posługiwać. Będzie też zorganizowana duża wystawa w Warszawie.

Czekamy. Ja osobiście niecierpliwie.

Magdalema Kozłowska

Czarny Neseser to galeria szkatułkowa o niewielkiej powierzchni 4 m2 i dużym potencjale wystawienniczym. Nastawiona jest głównie na promowanie młodych, mało znanych szerokiej publiczności artystów, a także przedstawicieli lokalnej społeczności artystycznej. Z założenia Czarny Neseser tworzy nawias, w który podstawiamy wybrane wartości, wymagające odpowiednich działań: odseparowania, wydzielenia, powiększenia, ukrycia. Najczęściej dotyczą one zjawisk zagadkowych, perwersyjnych, tajemniczych, z natury dziwnych. Czarny Neseser stanowić ma poszerzenie „oficjalnego" programu galerii Design - BWA Wrocław.

Czarny Neseser - Galeria Design BWA Wrocław 50-067 Wrocław, ul.Świdnicka 2-4
czarny-neseser.com
Przejdź do: Strony głównej
Komentarze Dodaj komentarz
Brak komentarzy dla tego artykułu
Dodaj komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.